Especially for librarian's day. The tenth chapter from the RIPnięty graphic series. What was I supposed to say? About what it was supposed to be about recently.
About the delight in Mrożek's [Diaries], or rather the technical part of the publication. This magnificently published brick.
A masterpiece of graphic, printing, and bookbinding art. About feeling the scent of paper and print with your whole being.
Specjalnie na dzień bibliotekarza. Dziesiąty felieton z cyklu RIPniętego graFIKA. O czym to ja miałem powiedzieć? O tym, o czym ostatnio miało być.
O zachwycie nad [Dziennikami] Mrożka, a raczej tą techniczną częścią publikacji.
Tą wspaniale wydaną cegłą.
Arcydziełem sztuki graficznej, poligraficznej i introligatorskiej. O czuciu całym sobą zapachu papieru i druku.
całość: https://youtu.be/P6U6PQbyQx8
Z RIPownika podstrzałego grafIKA 1
prof. dr zRIPowany Kropaczewski SzymON
czytają: Bogdan Żyłkowski i Karina Danielewicz
nagrania: Paweł Wódczyński
miks i mastering: Radosław Garbarek
kartkowanie: kropatzevsky_rip_art
postprodukcja: kropatzevsky_rip_art
z graficznym pokręceniem kropatzevsky_rip_art

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz