W [Book] Lelewel jawi nam się jako szkoła, w której uczeń znajduje zrozumienie i dobrze się czuje. Phi, tylko gatka? Niemożliwe? A możliwe, bo szkoła to faktycznie przestrzeń pierwszych przyjaźni, mikro‑przygód i małych rytuałów, które pamięta się całe życie. I, uwaga, śpiewa o tym dość hałaśliwy zespół czyli The White Stripes, a piosenka nosi tytuł [We’re Going to Be Friends]. No, no...
W świecie, w którym The White Stripes kojarzą się głównie z brudnym garażowym hałasem, czerwono‑białą estetyką i riffami, które potrafią roznieść pół osiedla, [We’re Going to Be Friends] brzmi jak list znaleziony w starym zeszycie w kratkę. Zero przesterów, zero perkusyjnych wybuchów Meg — tylko Jack White i jego akustyk, nagi jak szkolny korytarz o siódmej rano. Tak, sprawdźcie ile w Lelewelu jest osób o tej godzinie. O czym jest ta piosenka? Jack White wciela się w narratora‑dzieciaka, który zaczyna nowy rok szkolny i poznaje Suzy Lee — postać przewijającą się w twórczości zespołu od debiutu. Tekst opowiada o codziennych rytuałach jak: nowe buty, droga do szkoły, robaki w trawie, cisza poranka. Zero ironii, zero cynizmu — co Jack podkreślał, bo bał się, że branża uzna to za żart. A to czysta nostalgia, taka, która pachnie kredą i jesienią. Ta piosenka mogłaby lecieć w szkolnym radiowęźle, gdyby operującymi nim uczniowie mieli dobry gust. Utwór pochodzi z albumu [White Blood Cells] wydanego w 2001 roku. Mądrzy ludzie mówią, że to jedna z najważniejszych płyt wczesnych lat 2000. To właśnie na niej duet z Detroit udowodnił, że minimalizm może być potężniejszy niż cała orkiestra. A jednak wśród garażowych petard znalazło się miejsce na dwuminutową miniaturę o szkolnej przyjaźni — folkową, dziecięcą, niemal kołysankową. Choć nie był to hit radiowy, [We’re Going to Be Friends] stało się jednym z najbardziej rozpoznawalnych [cichych] momentów w dyskografii zespołu. Krytycy doceniali kontrast wobec reszty albumu i szczerość, która nie potrzebuje rockowej otoczki. Utwór trafił do filmów, seriali i playlist z serii [back to school], a fani często wskazują go jako jedną z najbardziej wzruszających kompozycji Jacka. Tak, cała szkolna nostalgia w dwóch minutach, piosenka która pachnie kredą. Pachnie i Lelewel.
Więcej, dokładniej w papierowej wersji DTPzine lub dtpzine@zsz6.poznan.pl
z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art






