wtorek, 2 czerwca 2026

Manualnie o trybach, nie nachalnie....

Oto porównanie trybów fotografowania.



A to trójkąt ekspozycji:

_przysłona: wpływa na ilość światła i głębię ostrości

_czas: kontroluje ruch [zamraża albo rozmywa]

_ISO: podnosi lub obniża czułość matrycy, ale kosztem szumów.


Więcej, dokładniej, nie_nachalniej w papierowej wersji DTPzine lub dtpzine@zsz6.poznan.pl 

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art


 

wtorek, 26 maja 2026

Nie kręć, że nie kręcisz... wcale nie pokrętnie o pokrętle trybów w aparacie

DTPzine się fotografuje, trybicie? Tak, jasne, połowa z was woli tryb Auto, bo aparat sam ogarnia wszystko, a druga połowa udaje, że ogarnia Manual, żeby wyglądać jak artyści. Spoko, DTPzine nie ocenia. W tym numerze pokazuje, że fotografia to nie tylko ISO i migawka, ale też syreny w akwarium, glam-rockowe riffy i trochę magii z ciemni. 


W [Poster] ściągawka dla tych, którzy wciąż myślą, że [P] to [punk] – niestety, to tylko Program. Ale spokojnie, wciąż można nim złapać dzieciaka na hulajnodze albo kota w biegu. Potem wjeżdża Manual – czyli tryb dla tych, którzy lubią mieć pełną władzę nad światem, a przynajmniej nad ekspozycją. ISO, przysłona, czas – trójkąt ekspozycji brzmi jak nazwa kapeli, ale to po prostu matematyka w wersji punk [Graphic]. A skoro już o dziwnościach mowa – mamy książkę, w której bohaterka jest syreną na etacie, a jej chłopak fotografuje jakby aparat był bronią masowego rażenia prawdy. Hoffman udowadnia, że dziwność sprzedaje się lepiej niż haftowane serwetki. I DTPzine, wieczny dziwak, to kupuje. Na deser – Def Leppard i ich [Photograph]. Hymn dla wszystkich, którzy zakochali się w zdjęciu i nie wiedzą, co dalej. Glam, fryzury jak po tornadzie, refren wgryzający się w mózg jak klisza w Canonie. Takie to [Music]. Tak, DTPzine nie kręci, tylko wcale nie pokrętnie tłumaczy pokrętło aparatu fotograficznego. To magia, obsesja, dziwność i trochę rock’n’rolla, nawet jak światłomierz pokazuje -1,5. Ba! Auto jest dla turystów, Manual dla marzycieli, hi, hi...



Więcej w papierowej wersji DTPzine lub dtpzine@zsz6.poznan.pl 

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

wtorek, 19 maja 2026

Maszyna do pisania kontra maszyna do tłoczenia płyt [znów nie na temat]

Especially for librarian's day. The tenth chapter from the RIPnięty graphic series. What was I supposed to say? About what it was supposed to be about recently.

About the delight in Mrożek's [Diaries], or rather the technical part of the publication. This magnificently published brick.

A masterpiece of graphic, printing, and bookbinding art. About feeling the scent of paper and print with your whole being.


Specjalnie na dzień bibliotekarza. Dziesiąty felieton z cyklu RIPniętego graFIKA. O czym to ja miałem powiedzieć? O tym, o czym ostatnio miało być.

O zachwycie nad [Dziennikami] Mrożka, a raczej tą techniczną częścią publikacji. 

Tą wspaniale wydaną cegłą.

Arcydziełem sztuki graficznej, poligraficznej i introligatorskiej. O czuciu całym sobą zapachu papieru i druku.

całość: https://youtu.be/P6U6PQbyQx8




Z RIPownika podstrzałego grafIKA 1

prof. dr zRIPowany Kropaczewski SzymON


czytają: Bogdan Żyłkowski i Karina Danielewicz

nagrania: Paweł Wódczyński

miks i mastering: Radosław Garbarek

kartkowanie: kropatzevsky_rip_art

postprodukcja: kropatzevsky_rip_art


z graficznym pokręceniem kropatzevsky_rip_art

wtorek, 12 maja 2026

Majonezu czar i kosmiczne jaja

Majonez, ach ten majonez... Czym byłoby życie bez majonezu. Wielki Taeste Majonezu potwierdził, że marne byłoby to życie, a raczej jedzenie, ubogie podniebienie. V Olimpiada Kokotower dobiegła końca, koniec i delektowania się majonezem. Zwycięzcą został majonez marki W...y, który dość mocno zdeklasował swego konkurenta K...i. Wydawałoby się, że rywalizacja będzie bardziej zacięta. Okazuje się, że w majonezie najbardziej cenimy sobie smak, a cena, konsystencja, skład, opakowanie odgrywają mniejszą rolę. Większość smakoszy majonezowych nie zwraca uwagi na skład, bo po prostu pochłania swój ulubiony produkt. Majonez jadamy kilka razy w tygodniu, a najpopularniejszym daniem są jajka z majonezem i kanapki z majonezem, tudzież pasta jajeczna. Najchętniej kupujemy majonez w słoiku, a gdy zabraknie nam majonezu, to ratujemy się użyciem ketchupu lub sosami np. czosnkowym. Gdyby majonez miał super moc, to jaka by to była? Zamienianie każdej potrawy w „świąteczną” albo umiejętność ratowania przesuszonych kanapek. Tak, fakty są oczywiste, MAJONEZ RULEZ.



I przypomnienie klasyka. Majonez spożywany w umiarkowanych ilościach nie jest szkodliwy, ale ze względu na wysoką kaloryczność i dużą zawartość tłuszczu, nie powinien być stałym elementem diety. Jest niezdrowy w nadmiarze, podnosząc poziom cholesterolu, ciśnienie krwi oraz ryzyko otyłości. Najlepszym wyborem jest majonez domowy lub o krótkim, naturalnym składzie.



Najwięcej majonezu zjadła Kinga z klasy 3Gb - słoik XXL Majonezu z jaj od kur z wolnego wybiegu robi wrażenie. Majonezowym freakiem został Ernest z klasy 2G, który zaprezentował Majonez Dubajski, ciasto czekoladowe z majonezem i kremem czekoladowym, lody majonezowe i majonezową Milkę. Co tu dużo mówić: smacznego.



A teraz pora na rozstrzygnięcia w V Olimpiadzie Kokotower. Otóż w tym roku nie udało się pobić rekordu świata. Najwyższą wieżą zbudowała grupa 1 klasy... 1Ga! Gratulacje, wynik do 60 pięter, do wyrównania rekordu zabrakło 5 pięter. Najładniejsze kokopacki znieśli... Kinga z klasy 3Gb i Ernest z klasy 2G - widać mają monopol na jaja z majonezem. Warto dodać, że w tym roku powstało wiele ciekawych budowli. Wielki mur kokopackowy, wielki żółw, koko_kura i koko_castle - o tak, nasi maturzyści z klasy 5Gb zbudowali wielką fortecę - kokoRIPteca.



Dziękujemy wszystkim za udział w zabawie. Za wszystkie kokopacki, budowle, demolki tych budowli, walki na kokopacki i zakopywanie w kokopackach. Fajnie, że umiecie się bawić i się nie wkurzacie :)

Ale by nie obyło się bez gdakania, trzeba dodać, że prawdopodobnie była to ostatnia Olimpiada Kokotower... to zależy...

Relacje znajdziecie także na:

@whats_up_lelewel

graphicsnotdead.blogspot.com

instagram.com/kropatzevsky/

youtube.com/@kropatzevsky_rip_art



z graficznym kokoceniem
kropatzevsky_rip_art

wtorek, 5 maja 2026

Wektrorastrik jest fantastic - specjalnie dla grafików i tych, którzy chcą zrozumieć grafików

 To kolejny klip do utworu [Wektrorastrik jest fantastic] z płyty [Moc poligrafii].

https://www.youtube.com/watch?v=UXPomhgexc4

Specjalnie na dzień grafika. Grafika rastrowa i wektorowa to nasza rzeczywistość. Graficy wszystkich krajów łączcie się! słowa: kropatzevsky_rip_art prompty: kropatzevsky_rip_art muzyka: suno ai miks i mastering: Radosław Grabarek scenariusz i reżyseria: kropatzevsky_rip_art nagrania, montaż: kropatzevsky_rip_art postprodukcja: kropatzevsky_rip_art z graficznym pokręceniem kropatzevsky_rip_art genre: print metal



Graphiques raster et vectoriels ce couple est génial Grafika rastrowa i wektorowa to para jest wystrzałowa Panie Bezierze Ja nie wierzę Że te wektory są takie fajne Prymitywne i jednostajne Te prymitywy to proste figury Co atrybuty mają i parametry Parametry to wymiar konkretny Atrybuty to kolory, kontury i inne figury Tutaj tworzy się loga Grafiki, ilustracje, akcydensiki Grawerować i ploterować można z tej grafiki I 3D robić obiekciki Grafika wektorowa prosta jest w opisie Wielkie pliki po nocach nie śnią ci się Skaluj dowolnie, śmiej się frywolnie Świat wektorowy jest odlotowy Grafika rastrowa i wektorowa to para jest wystrzałowa Raster and vector graphics this couple is great Panie Kirschu szanowny Jak się synek czuje? Co go pan skanuje I tak bezdusznie pikseluje Grafika rastrowa jest wystrzałowa Wierny obraz świata nam zachowa Szczegóły są takie rzeczywiste Czy dobrze wyglądam, o Chryste! Ale z pikselami to same problemy Bo jaką rozdzielczość chcemy? I jaka ma być głębia bitowa? Grafik nie wie? Pikseloza gotowa! Skalowanie to interpolowanie Kolorowanie to demozaikowanie Korekcja gamma daje kontrasty A niech to piorun strzeli jasny! Grafika rastrowa i wektorowa to para jest wystrzałowa

wtorek, 28 kwietnia 2026

Do Impozycjonera bez FREZA nie podchodź!

Nie tylko introligator frezem wymachuje. O frezowaniu musi pomyśleć także grafik DTPowy podczas wykonywania impozycji. Tak, tak, już na tym etapie trzeba zaplanować proces, by potem nie okazało się, że wkład jest za krótki a w konsekwencji skraca się margines grzbietowy i grafika przy marginesie wewnętrznym jest nieczytelna. Ba, mało tego, ucięta. Wyfrezowana. Zatem kilka porad o przygotowaniu frezu w Impozycjonerze. 

Co oznacza frez w Impozycjonerze? W programie Impozycjoner frez to dodatkowy margines przy grzbiecie składki, który uwzględnia fizyczne frezowanie bloku książki przed klejeniem. Dzięki temu strony nie są zbyt blisko grzbietu i nie zostaną uszkodzone lub zasłonięte klejem.

Gdzie ustawia się frez?

W panelu F2 PARAMETRY IMPOZYCJI można określić typ oprawy [np. klejona, szyta] i wtedy aktywują się dodatkowe opcje, w tym szerokość freza. Frez jest uwzględniany przy generowaniu pliku wynikowego — przesuwa zawartość stron tak, by po frezowaniu tekst nie był ucięty.




Kiedy stosować frez?

Oprawa klejona [PUR, Hot Melt) — zawsze należy uwzględnić frez, zwykle 3–5 mm.

Oprawa szyta — frez nie jest wymagany, ale można go ustawić dla bezpieczeństwa.

Papier powlekany — warto zwiększyć frez, bo klej trudniej penetruje powierzchnię.

Dlaczego to ważne?

Bez frezu tekst może znaleźć się zbyt blisko grzbietu i zostać ucięty.

Frez poprawia jakość oprawy i trwałość książki. 

Ułatwia pracę introligatorni — plik jest gotowy do produkcji bez dodatkowych korekt.

W druku cyfrowym i offsetowym frez musi być uwzględniony już na etapie impozycji — nie da się go dodać później.


Więcej w papierowej wersji DTPzine lub dtpzine@zsz6.poznan.pl 

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

wtorek, 21 kwietnia 2026

Frez w służbie książki - łubudubu, niech żyje introligator naszego klubu [książki]

W tym numerze DTPzine frez nie tylko tnie papier. On tnie rzeczywistość. Tnie przeszłość. Tnie duszę. I robi to z chirurgiczną precyzją, jakby był częścią apokaliptycznej maszyny z okładki [Doomsday Machine] Arch Enemy [Music]. A przecież to tylko introligatorski frez — niepozorny stalowy bohater, który w programie Impozycjoner dostaje własny margines [Graphic]. 3–5 mm czystej introligatorskiej troski. Bo bez frezu tekst może wjechać w grzbiet i zniknąć, jak wspomnienia Lucyny [Book].



Bo frez to nie tylko narzędzie. To stan umysłu. To filozofia. To rytuał. W introligatorni frezowanie grzbietu to jak egzorcyzm — usuwanie warstwy farby, papieru, złych wspomnień. Mechaniczne ścieranie przeszłości, by klej mógł głębiej wniknąć. By książka trzymała się mocniej. By trauma nie rozpadła się przy pierwszym czytaniu.

Ha! O do freza! DTPzine został zakręcony przez freza, że plecie takie łubudubu? Niech żyje frez naszego klubu, by zacytować klasyka. Ten numer DTPzine jest doomowy. Jest techniczny. Jest emocjonalny. Łączy świat introligatorskich freaków z psychologiczną refleksją i metalową precyzją. Bo czas nie leczy ran, jeśli nie ma odpowiedzi. A frez — choć tnie precyzyjnie — nie zawsze dociera do sedna. Czasem trzeba czegoś delikatniejszego. Jak frezja. Albo prawda. Hihi...


Dlaczego introligator nie lubi chodzić do fryzjera? Bo jak słyszy  [podciąć grzbiet], to od razu myśli o książce!


Więcej w papierowej wersji DTPzine lub dtpzine@zsz6.poznan.pl 

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

Manualnie o trybach, nie nachalnie....

Oto porównanie trybów fotografowania. A to trójkąt ekspozycji: _przysłona: wpływa na ilość światła i głębię ostrości _czas: kontroluje ruch...