wtorek, 20 października 2026

@poznan.zinfest a na nim DTPzine!

@poznan.zinfest will feature *DTPzine*—likely every issue released to date! The 100th issue is coming out in April! Plus, there’s the young graphic designer’s *Bazgrolnik* (issues 1–5), *Ja [pa]pierniczę*, *Puszczaj farbę*, the *Moc poligrafii* disc, and the brand-new Volume 3 of the aging graphic designer’s *Z RIPownika*—titled *66.6 The Number of the RIP*—diving into the depths of print production amidst a heavy metal frenzy. It’s a rare opportunity—truly a once-a-year event, only at @poznan.zinfest.


@poznan.zinfest a na nim DTPzine! Prawdopodobnie wszystkie wydane do tej pory numery! W kwietniu już 100 numer!!! A oprócz tego Bazgrolnik młodego grafika od 1 do 5, Ja [pa]pierniczę, Puszczaj farbę, płyta [Moc poligrafii] i świeżutki 3 tom Z RIPownika podstarzałego grafika - 66,6 The Number of the RIP - czeluścia poligrafii w heavy metalowym młynie. Tak okazja faktycznie tylko raz w roku, tylko na @poznan.zinfest.

z graficznym pokrẹceniem / kropatzevsky_rip_art




wtorek, 13 października 2026

Dziennik pokładowy drukarza. Dzień 3: Morze definicji

Na spokojnych wodach, między jedną wyspą druku a drugą, zapisuję w dzienniku najważniejszą prawdę tej wyprawy. Poligrafia to cała sztuka wytwarzania druków — od pierwszej kreski na mapie po ostatnie szarpnięcie liny przy cumowaniu gotowego produktu.  To nie tylko samo drukowanie, ale wszystko, co trzeba zrobić przed i po, by powstał druk, który można wziąć do ręki.

Na pokładzie mówią, że istnieje też technologia poligrafii — nauka o tym, jak powstają książki, czasopisma, ulotki, zaproszenia i wszystkie inne papierowe artefakty. Każdy z nich rodzi się w procesie drukowania, każdy musi zostać zadrukowany tekstem i ilustracjami, zanim wyruszy w świat.

I tak powstaje produkt poligraficzny - w procesie drukowania, zadrukowany odpowiednim tekstem i ilustracjami np. dzienniki, czasopisma, bileciki...


Tak wygląda teoria, ale w praktyce to trzy etapy rejsu.

PREPRESS — przygotowanie do wypłynięcia.

Projekt, obróbka obrazu, proofy, impozycja — jak sprawdzanie map, olinowania i kompasu przed wyjściem z portu.


PRESS — właściwy rejs.

Drukowanie w różnych technikach: bezfarbowych, bezformowych, z formą.

Każda z nich to inny wiatr, inny prąd morski, inny sposób prowadzenia statku. Bezfarbowe — jak rysowanie światłem i temperaturą, bezformowe — ink‑jet, termotransfer, elektrostatyka — druk jak mgła, która układa się w obraz, z formą — wypukłe, płaskie, wklęsłe, sitowe — klasyczne szlaki, którymi żeglują wszystkie wielkie drukarnie.


POSTPRESS — prace po dopłynięciu.

Cięcie, składanie, klejenie, zszywanie, uszlachetnianie — jak wyładunek towaru, polerowanie pokładu i przygotowanie statku na kolejny rejs.


I to właśnie jest  poligrafia: niezwykła podróż od pustej kartki do gotowego druku, pełna manewrów, sztormów i pięknych widoków.

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

wtorek, 6 października 2026

Archipelag druków

Tym razem DTPzine wypływa z Portu Wydawniczego, gdzie każdy druk ma swoje miejsce: periodyki pulsują jak żywe porty, dzieła wznoszą się jak kontynenty, a akcydensy migoczą na horyzoncie jak setki małych wysp. Dalej czeka Przesmyk Poligraficzny czyli kraina formy, w której luźne arkusze tańczą na wietrze, druki łączone trzymają się zszywek i kleju, a oprawy rosną jak monumentalne budowle [Poster i Graphic].

W tym świecie papieru i funkcji spotyka załogę Savatage. [The Wake of Magellan] brzmi jak drukarska epopeja: gitary ostre jak linotyp, wokale jak nagłówki gazet, orkiestracje jak iluminowane marginesy. Każdy utwór to osobna wyspa — reportaż, broszura, manifest. To muzyczno‑poligraficzna podróż, w której dźwięki stają się odbitkami, a teksty mapami [Music]. 

I jeszcze w [Book] [Świat równoległy] Tomasza Michniewicza przypomina, że druk może być zarówno mapą, jak i kompasem. Ten zine jest zapisem tej wyprawy. Krótkiej, intensywnej, pełnej farby drukarskiej, soli morskiej i historii, które warto ocalić. Tak, DTPzine znów popłynął, tzn. wypłynął miało być. Ale nie utonie?



Więcej, dokładniej w papierowej wersji DTPzine lub dtpzine@zsz6.poznan.pl

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

poniedziałek, 28 września 2026

z graficznym pocukrzeniem / With a dash of graphic sugar

 Sweet 3D Prints

Keeping up a longtime tradition, the young graphic & print art apprentices in L. just pulled off a fresh batch of prints… baked right into pastry! Welcome to the one and only print shop of its kind in the world: Print Cake & Bakery. YUM, absolutely finger-licking good! Quality control—as always—showed that we way exceeded the allowable sugary Delta E tolerances. Normally, we enforce print quality standards with an iron fist around here, but this time? We decided to cut ourselves some slack… and loosen our belts while we were at it. It was seriously delicious.

With a dash of graphic sugar.

Słodkie wydruki 3D

Zgodnie z wieloletnią tradycją, młodzi adepci sztuk graficznych i poligraficznych w L. stworzyli odbitki w cieście. To jedyna taka drukarnia na świecie. Print Cake & Bakery. Mniam, palce lizać. Kontrola jakości, jak zwykle, wykazała przekroczenie norm Delta E cukrowe. Generalnie w druku surowo przestrzegamy norm jakościowych, jednak w tym przypadku pozwoliliśmy sobie na poluzowanie rygorów, a co za tym idzie, także poluzowaliśmy pasa. Było naprawdę smacznie.

z graficznym pocukrzeniem / kropatzevsky_rip_art









wtorek, 22 września 2026

Ładny krój, zła decyzja. Jak wybór typografii wpływa na znaczenie, działanie i koszt projektu?

No właśnie, podstaw typografii nigdy za wiele. Wybór fontów to zadanie, które dotyczy praktycznie każdego projektu. Ania Wieluńska [Typografka, projektantka krojów pisma, projektantka graficzna. Absolwentka i wykładowczyni Wydziału Grafiki ASP w Warszawie. Autorka projektów „Hieronimus” i „Lazarus”, współautorka licznych digitalizacji polskich krojów pisma. Członkini zespołu Capitalics.wtf, Rady Programowej Międzynarodowego Biennale Plakatu w Warszawie i współtwórczyni portalu Typoteka.pl - za grafconf.pl]  zaczęła swoją prelekcję od przypomnienia... błędów typograficznych. Wiszące spójniki, pisanki wersalikami, brak marginesu optycznego, osobliwa rodzinka czyli wdowy, bękarty, szewce… Znane i popełniane. 



Za wyborem kroju pisma nie stoi nas gust, nasze wyczucie, nasza akademicka wiedza. Wybór kroju zależy od tego co on ma de facto komunikować. Helvetica doskonale sprawdza się w logo Orange, ale już zdecydowanie kuleje wykorzystane w identyfikacji Burger King. Wybór kroju to decyzja merytoryczna, technologiczna i finansowa. Warto o tym pomyśleć gdy przeglądamy fonty w komputerze, czy Google Fonts czy Type Foundry. I kolejna rzecz - warto pomyśleć o licencjach i kosztach zakupu fontów. Rachunek ekonomiczny, to także ważna sprawa, a prelegenta pokazała ciekawe przykłady. Zatem niech ładne kroje nie będą Waszymi złymi decyzjami.

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

wtorek, 15 września 2026

What to do ¯\_(ツ)_/¯. O strategiach przetrwania w świecie milionów obrazów

Grafconf 2026 już niestety za nami. Jak zwykle to wielkie święto zgromadziło w jednym miejscu ponad 1000 grafików!!! Wydarzeń i wrażeń było co niemiara, nie sposób o wszystkim opowiedzieć. A całość w tym roku rozpoczął Patryk Haradziej, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Jego wystąpienie nosiło tytuł: What to do ¯\_(ツ)_/¯. O strategiach przetrwania w świecie milionów obrazów. 



O właśnie. Patryk mówił o tym jak radzić sobie z tym całym bałaganem, czytaj: milionami grafik, z którymi spotkamy się, które przewijamy praktycznie w każdej sekundzie swojego życia. Co istotne, artysta przedstawił nam swój plan na dobre, zdrowe i kreatywne życie oraz narzędzia, z jakich można korzystać podczas planowania takiego życia. Otóż okazuje się, że najważniejsze jest... zdrowie, bo bez tego zdrowia nie będzie reszty. Dlatego trzeba zadbać o odpowiednią ilość snu, relaks dla ciała i ducha i sporą porcję gimnastyki. Banały? Może, ale musiałbym nam o tym przypomnieć znaczący autorytet. Wstać o 6, zrobić gimnastykę, wejść w dzień, potem 10 godzin projektować, a potem odpoczynek i czytanie książek, dieta po 19 i ten sen. Trudne? Mega trudne. A propos autorytetów, Patryk Haradziej przypomniał nam postaci Karola Śliwki i Romana Duszka - ten ostatni przemówił osobiście przekazał nam swoje przesłanie. Dla takich chwil warto być na Grafconfie, wtedy nie zginiemy w ¯\_(ツ)_/¯. 

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art




wtorek, 8 września 2026

O tym, że możesz żyć po swojemu i to jest ok

Wyobraź sobie poradnik, który nie gada do ciebie jak stary wujek na imieninach, tylko jak ziomek z ławki, który ogarnia życie i chce ci podrzucić parę protipów, żebyś nie zgubił się w tym całym dorastaniu. To właśnie vibe książki Mikołaja Marceli. A kim jest ten człowiek, że tak mądrze gada? A to taki typ, który: jest doktorem nauk humanistycznych, pisze książki o edukacji, dorastaniu i tym, jak szkoła potrafi człowieka wykończyć, a jednocześnie ma vibe gościa, który rozumie, że młodzi ludzie nie są [problemem], tylko system jest. W skrócie: naukowiec, ale nie sztywniak. Człowiek, który serio kuma, że nastolatek to nie [niedorosły dorosły], tylko osobny gatunek z własnym mózgiem, emocjami i światem. 



O tym mózgu, jego dojrzewaniu i funkcjonowaniu dużo jest w tej książce. Ale spoko, nie ma tutaj sekcji zwłok i naukowego bełkotu. Książka jest pełna przykładów z życia, historii, które brzmią jak rozmowy z kumplami po lekcjach, obalania mitów, które dorośli powtarzają od lat [szkoła to najlepszy czas w życiu — no jasne…], i praktycznych wskazówek, jak nie zwariować, kiedy wszyscy czegoś od ciebie chcą. To trochę jakby ktoś wziął twoje myśli, które masz o 2:00 w nocy, i powiedział: [Spoko, to normalne. I da się z tym żyć]. Dodatkowo książka jest super pod względem graficznym, bo sprawia wrażenie zeszytu z naklejkami, zinowego poradnika [a DTPzine to lubi przecież] i młodzieżowego magazynu, który nie boi się kolorów. Ważniejsze fragmenty są w dymkach, kolorem i wyboldowane. Okładka jest energetyczna, trochę krzykliwa, trochę memiczna — idealnie pod temat, bo dorastanie to chaos, kolizja bodźców i emocjonalny rollercoaster. Podsumowując, książka ta nie udaje, że dorastanie jest łatwe, nie wciska kitu, że [wystarczy się postarać], nie moralizuje, a jednocześnie daje narzędzia, żeby ogarnąć siebie i świat. 

To taki survival guide dla nastolatków, tylko bez patosu — bardziej jak rozmowa z kimś, kto już przeszedł tę grę i daje ci mapę z sekretami. Takie lelewelskie klimaty, bo tutaj jest świat nastolatków, a ten DTPzine daję tobie mapę jak się w nim odnaleźć. Ha, zero ściemy, zero [musisz], dużo [możesz]. Hi, hi..



Więcej, dokładniej w papierowej wersji DTPzine lub dtpzine@zsz6.poznan.pl

z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

@poznan.zinfest a na nim DTPzine!

@poznan.zinfest will feature *DTPzine*—likely every issue released to date! The 100th issue is coming out in April! Plus, there’s the young ...