Na spokojnych wodach, między jedną wyspą druku a drugą, zapisuję w dzienniku najważniejszą prawdę tej wyprawy. Poligrafia to cała sztuka wytwarzania druków — od pierwszej kreski na mapie po ostatnie szarpnięcie liny przy cumowaniu gotowego produktu. To nie tylko samo drukowanie, ale wszystko, co trzeba zrobić przed i po, by powstał druk, który można wziąć do ręki.
Na pokładzie mówią, że istnieje też technologia poligrafii — nauka o tym, jak powstają książki, czasopisma, ulotki, zaproszenia i wszystkie inne papierowe artefakty. Każdy z nich rodzi się w procesie drukowania, każdy musi zostać zadrukowany tekstem i ilustracjami, zanim wyruszy w świat.
I tak powstaje produkt poligraficzny - w procesie drukowania, zadrukowany odpowiednim tekstem i ilustracjami np. dzienniki, czasopisma, bileciki...
PREPRESS — przygotowanie do wypłynięcia.
Projekt, obróbka obrazu, proofy, impozycja — jak sprawdzanie map, olinowania i kompasu przed wyjściem z portu.
PRESS — właściwy rejs.
Drukowanie w różnych technikach: bezfarbowych, bezformowych, z formą.
Każda z nich to inny wiatr, inny prąd morski, inny sposób prowadzenia statku. Bezfarbowe — jak rysowanie światłem i temperaturą, bezformowe — ink‑jet, termotransfer, elektrostatyka — druk jak mgła, która układa się w obraz, z formą — wypukłe, płaskie, wklęsłe, sitowe — klasyczne szlaki, którymi żeglują wszystkie wielkie drukarnie.
POSTPRESS — prace po dopłynięciu.
Cięcie, składanie, klejenie, zszywanie, uszlachetnianie — jak wyładunek towaru, polerowanie pokładu i przygotowanie statku na kolejny rejs.
I to właśnie jest poligrafia: niezwykła podróż od pustej kartki do gotowego druku, pełna manewrów, sztormów i pięknych widoków.
z graficznym pokręceniem / kropatzevsky_rip_art

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz